Bardzo chciałbym powrócić do tworzenia Rocka, ale tak samemu to niekoniecznie.
Gdyby Krzysztof AKA Longshoot odzyskał motywacje do tworzenia muzyki, to wtedy to by było niebo na ziemi.
Tak szczerze, to bardzo mi go brakuje na trackach.
Teraz malutki skok o kilka lat.
W 2014 nagrywaliśmy wszystko, od Reggae po Rock. Nie braliśmy muzyki na poważnie i najczęściej pieprzyliśmy na jakieś losowe tematy, ale mimo wszystko, nagrywaliśmy razem, i pozostało wiele wspomnień.
Czasami tak po prostu coś usłyszeliśmy, i zrobilismy z tego track. Na przykład raz wszedłem na nvpsa, czy cos takiego, i tam był Mietek, AKA Violinist.
A możliwe, że był na Tyflonecie i rozmawiał ze zwonimirem i mówił o laptopie Mietka czy cos i powiedział Miecia zamiast Mietka, jeżeli to ma sens.
No i ja pobrałem instrumental z party rock anthem i wymysliłęm coś co się nazywało Miecia Miecia like to get ya.
A czytało sie to miecia miecia lajk to gecia, czy jakoś tak.
I Long cos tam rapował po Polsku, a ja po Angielski i było jakieś Yo mother fucker, Miecia right there on Team talk, i tak dalej.
W każdym razie, w 2016 zaczęliśmy brać muzykę na poważnie. Longshoot napisał piosenke o RTR i zwrotke do Życia na blokach. Ja też nagrałęm zwrotke do Życia na blokach i w ogóle zacząłem używać więcej rymów i rapować z sensem, lecz dla Longa to nie było to samo. On chyba niechciał tego robić tak na poważnie, pisać tekstów i wrzucać tracków na Youtube.
Ja zacząłęm robić Hiphop, i Angielski Drill już też na poważnie, a on stracił motywacje, wene, czy co kolwiek to było.
Od tego czasu tworze sam, albo z MLD czy Strzelcem, lecz to niejest to samo! Chociaż może kiedyś Long się przełamie i znowu zacznie zemną nagrywać. Oficjalnie obwieszczam, że zrobie wszystko żeby nagrać z nim nowy track, nawet porzucę moją maske poważnego hiphopowca i wrócę troche do korzeni, jeżeli będzie trzeba.
Lecz coto, przypomniał mi się pewien szczegół! W święta 2016 nagraliśmy świąteczny track, 1 wers ode mnie i 1 od niego, potem odnowa: 1 ode mnie i 1 od niego i tak dalej.
I to by bylo na tyle, ale mam nadzieje, że niczego nie pominąłem, no i oczywiscie, że Longu dogra mi sie do rockowej piosenki któą mam zamiar niedługo stworzyć. To sprawa emocjonalna i bardzo dlamnie ważna, anie businessowa.
PS. Rap thing with Long on Monday after holiday!
A więc w pszyszłości chciałbym zostać wmiare sławnym i wystarczająco bogatym, żeby wieźć wygodne życie
raperem i beat makerem.
Dlaczego akurat raper i beat maker a nie coś innego?
Bo jeżeli już pracuje, to chcę robić to co koham.
Oprócz tego może pisał bym jakieś opowiadania, gdyż bardzo lubię robić takie rzeczy.
Niewiem do jakiego koledgu sie dostane, najpierw muszę porobić egzaminy i wtedy spróbować do jakiegoś
się dostać. Właśnie, apropo egzaminoów, to będę musiał naprawdę się przyłożyć, bo bez dobrych kwalifikacji
to za przeproszeniem gówno zrobie i gówniane życie będę wiódł na tym okrutnym świecie.
Mam też nadzieje, że będę miał wspaniałą niezdradzającą, rozumiejącą i ogólnie akceptującą moje wady
i nawyki żonę. Dzieci?
Hmmm, sam niewiem.
Z jednej strony, czemu nie? wspaniale było by mieć synka albo córeczke którzy by natobie polegali i pytali
cie o rady.
Lecz ja jestem niewidomy, i raczej wolałbym mieć niewidomą lub słabowidzącą żone, więc niewiem czy to
niejest w pewnym sensie ryzykowne.
Haha, ciekawe jak te plany zmienią się za kilka lat?
A może jednak będą takie same?
Piszcie jeżeli macie jakieś pytania.
Elo. Tutaj będę wrzucał wszystko, zaczynając od opowiadań a kończąc na opisywaniu książek i audio gier.
A więc spodziewajcie się wszystkiego.