Kategorie
Debilskie żeczy dla beki

old schoolowe wizje, czyli fajny utwór po jakimś czasie, nie końcowy mastering z więkrzą uwagą na tekst i flow niż by co innego

Kategorie
Ogólna strefa

Jak trudno się przyjaźnić czy być w związku z osobami nie stabilnymi emocjonalnie…

Sam nie jestem perfekt.
Raczej nigdy tak nie sądziłęm, i jeżeli ktoś tak uważał, to niezna mnie za dobrze.
Chociaż teraz biorę się w garść, staram się kontrolować wszystko do okoła w taki sposób, żeby mnie to nie ruszało, to i tak czasami robie głupstwa.
Bywam impulsywny i potem żałuję.
Jednak nie o sobie chciałem dzisiaj tu pisać, bo czasami niestety wina też jest w pełni albo w części po stronie osób trzecich.
W tym przypadku, głównie kilku przyjaciół i mojej lowki.
A no mam kilku przyjaciół tutaj z Anglii akurat, którzy lubią sobie coś wmawiać, że niby coś mamy przeciwko nim, nie opchodzą nas, że lepiej niech sobie odejdą, to będziemy szczęśliwi.
Oczywiście chyba nie muszę wspominać, że to przynosi odwrotny efekt;x d
Oni może i wiedzą, a może nie.
W każdym razie dalej to robią, bo tak dyktuje im…
Co?
Niewiem.
Serce?
Mózg?
Może to po prostu jakaś choroba czy nawyk narzucony przez społeczeństwo.
Perfekcjonizm, idealizm, potrzeba bycia najlepszym, brak możliwości analizy sytuacji pod kątem, że to właśnie z jej inicjatywy to wszystko się stało.
A najgorszy jest fakt, że to my potem musimy tę osobę jakoś przekonać, przepraszać nawet.
I teraz ktoś powie:
"Nie, kto komu każe?"
No chyba to jest jasne, że miłość czy przyjaźń.
Dlaczego niby masz opuścić daną osobe tylko dlatego, że ma jakąś niską samo ocene czy cholera wie co?
Jedynie można jej pomóc, a jeżeli jest za bardzo uparta, to próbować zawsze jakoś załagodzić sytuację.
To bywa męczące, ale cóż.
Bywa.
Przyznam się, tak miałem najczęściej z lowką.
Ona nie lubi gdy się jej powie coś, co jej się nie podoba, a co jest prawdą.
Powie ci:
Tak, szanuje cię, ufam ci.
Powiesz jej co chcesz, co na sercu ci leży, a ona wtedy tak a nie innaczej się zachowuje.
Coś z tymi jej emocjami warjuje, i zaczyna myśleć sobie, że ona jest najgorsza, że nie sprawia, żem szczęśliwy, etc.
Może nawet bloknąć na dzień lub 2 jak jej coś odbije, ale wraca, bo aż taka głupia to nie jest;xdd
Smutne to wszystko jakieś.
Starasz się polepszyć związek, robisz wszystko, a potem takie dziewczątko myśli, że po prostu nie akceptujesz jej taką jaka jest.
No i basta.
Cóż, ja ogólnie pisze o tym, bo dzisiaj mi się zdarzyło takie coś.
I żeby nie było, nie tylko skupiam się na negatywach, ale zawsze mówię jakie pozytywy widze, jaka jest wspaniała.
Lecz co to mi daje, i tak potem będzie foszek.
Tym razem akurat nie było za wielkiego, i chyba wszystko jest git.
Czasami trzeba być stanowczym w pewnych sprawach i tyle.
Liczy się nasze szczęście, nie tylko naszego partnera.
Musi być balans, dziękuje.
Wkońcu czuje się lepiej:d

Kategorie
Debilskie żeczy dla beki

Siedze se w BMC, czyli śpiewanie o szpanowaniu furami których się nie ma i inne takie;xdd

Kategorie
Ogólna strefa

Mam marzenie

Gdyby tak dało się zrobić wgląd w przyszłość?
Pod jednym warunkiem.
Zobaczyć tylko pozytywne strony tej przyszłości.
Potem zapomnieć, ale jakby mieć taką silniejszą determinacje w sobie.
Robisz coś, i odzywa się głos który ci mówi:
"Uda się, to naprawde się uda. Warto jest to kontynuować. Będzie sukces!"
I to by wtedy było poparte wydarzeniami z przyszłości o których niby zapomnieliśmy, ale nasza podświadomość by pamiętała.
Nikt by nie mógł powiedzieć, że coś sobie wmawiamy.
Bo to by była prawda.
Przy efekcie końcowym i oczywiście sukcesie, byśmy wiedzieli, że mieliśmy racje co do naszego zwycięstwa.
Wtedy o wiele bardziej podniosła by się nasza samo ocena i inne ważne atrybuty które by polepszyły standard naszego życia, i ogólnie samo poczócie.
Co wy na to?