6 odpowiedzi na “Pamiętacie Chcę do mamy? Zapraszam na soulo podobnego Upgradea.”
Do kitu, tamta wersja była dużo lepsza. Tutaj ani rytmu, ani harmonii, ani w sumie nic ciekawego. Pomimo że bardzo lubię Soul
No jak niby harmonii tu nie ma, są całkiem ciekawe pochody funkcyjne, a rytm właśnie taki soulowy bym powiedział.
Trapowa wersja w chujowiaszczej jakości była lepsza? No nie poznaję cię 🙂 Ale mam cover trapowy w tej samej lini melodycznej, etc, to ci podeślę jak chcesz.
Brzmi jak Bednarek.
Nie no, nie potrzebuję, ale po prostu tamta trapowa wersja wydawała mi się dużo bardziej autentyczna w kontekście przekazania emocji. Tutaj mimo że podmiot liryczny się czuje zagrożony, to głos ma wyluzowany, mimo że śpiewa że jest mu smutno to wyczuwalny jest jakiś ni to uśmieszek, ni to wyjebka, no nie wiem, po prostu sprzeczne komunikaty to wysyła
Aaa w ten sposób to odebrałaś. Kurcze nie myślałem o tym tak, bardziej po prostu podobało mi się wykonanie, więc wrzuciłem, ale ciekawe spostrzeżenie, lubię takie przekminki.
6 odpowiedzi na “Pamiętacie Chcę do mamy? Zapraszam na soulo podobnego Upgradea.”
Do kitu, tamta wersja była dużo lepsza. Tutaj ani rytmu, ani harmonii, ani w sumie nic ciekawego. Pomimo że bardzo lubię Soul
No jak niby harmonii tu nie ma, są całkiem ciekawe pochody funkcyjne, a rytm właśnie taki soulowy bym powiedział.
Trapowa wersja w chujowiaszczej jakości była lepsza? No nie poznaję cię 🙂 Ale mam cover trapowy w tej samej lini melodycznej, etc, to ci podeślę jak chcesz.
Brzmi jak Bednarek.
Nie no, nie potrzebuję, ale po prostu tamta trapowa wersja wydawała mi się dużo bardziej autentyczna w kontekście przekazania emocji. Tutaj mimo że podmiot liryczny się czuje zagrożony, to głos ma wyluzowany, mimo że śpiewa że jest mu smutno to wyczuwalny jest jakiś ni to uśmieszek, ni to wyjebka, no nie wiem, po prostu sprzeczne komunikaty to wysyła
Aaa w ten sposób to odebrałaś. Kurcze nie myślałem o tym tak, bardziej po prostu podobało mi się wykonanie, więc wrzuciłem, ale ciekawe spostrzeżenie, lubię takie przekminki.