Kategorie
Debilskie żeczy dla beki

Bądź mną. Niewidomek lv17, podczas lockdownu w Kwietniu. Znajdujesz przez przypadek polskiego emo artystę. Podoba ci się jego głos, styluwa poniekąd też. Piszesz do niego. Prosisz, żeby się dograł. On pisząc jagby chciał a niemógł wkońcu określa się, i mówi, że zrobi co trzeba. Po tygodniu pobierz plik który wysłał na chuj wie jaką platformę niedostępną. Włącz, przewin tam gdzie trzeba, i postaraj się lirycznie, tylko poto, żeby usłyszeć to.

Kategorie
Debilskie żeczy dla beki

Mój wiersz, poco ja to piszę?

Uwiesz mi przyjacielu,
że ja naprawdę mam dosyć.
Dla mnie to już za wiele,
A u nich zawsze nie dosyt.
Wbijają żądła jak osy, bo nie potrafią zrozumieć,
Nie czuje żaden z nich empatii, raczej fałszywą dume.
Chociaż czy napewno?
Nie można ich winić.
Bo nikt do mych problemów świadomie się nie przyczynił.
Chociaż może byli tacy,
Ale przecież to nie ich obwiniam.
Kiedy nie mogę wytrzymać, wtedy o tym zapominam.
Szufladkuję jak popadnie, wszyscy to kurwy lewackie,
Wszyscy złamali mi serce,
nie na widzę siebie także.
Nie rozumiem swego toku myśli, chociaż wiem czego pragnę.
Tęsknie za ojczyzną moją, tęsknie za mym bratem Klaudkiem.
Chcę spokoju i stabilizacji, wybudować sobie chatkę,
Gdzieś nawsi, gdzie konserwatywny duch panuje,
Gdzie rodzina i przyjaźń, to nie tylko słowa głupie.
Ale poco ja to piszę, przecież nikt mnie nie zrozumie.

Kategorie
Debilskie żeczy dla beki

kiedyś mordo, teraz jeszcze ryju xDD

Kategorie
Debilskie żeczy dla beki

Kiedy chcecie się dobrze bawić w sylwestra i trochę już wypiliście. FT. Wojna & marsz niepodległości

Kategorie
Ogólna strefa

Christmas is over

Christmas is over,
I wanna kill myself again,
Was depressed and barely slept and today lost a friend.
People demand change, but is it really to better?
I used to love people, now it hurts to stick together.
How could it be, that no matter the seasons, I do not know what it means to be me?
And for unknown reasons my heart bleeds.
For over 4 years.
Maybe partly, because I’m not understood,
And because I barely reached the adulthood.
They didn’t prepare me, I wasn’t ready for this.
I didn’t know how to proceed,
Made so many mistakes and now I need.
A warm hug,
A loving family, and God.
I’m not asking for a great lot am I?
I hope not…

The pain I can’t bare it,
The demons are staring, at me with empty sockets.
I wanted to be rich and make my mum proud, but I’ve got nothing in my pocket.
Can’t even be cocky, since I have nothing.
Everyone wants me dead I feel like I’m rotting.
I never blamed God, in fact I’m searching for him with intensity,
Since I learned from my mistakes,
But what does it take?
For him to love me, to take me away,
Or to fix this place,
Or to give me a praise?
I wish he said he loves me, I wish he let me cry,
On his shoulder,
And tell him of the boulder which crushes me,
Pushes me.
To the edge.
I wanna die father, can’t really keep my head up.
Do you know how everyday I cry, even when I’m a bloody man already?
Do you know how much it hurts to be alive?
Knowing I won’t have a loving family and a loyal wife?
I wanna die father,
Because that is the only option,
I wish I could not exist although I oppose abortion.
And that’s it, my mind is muddled,
Please father if you hear me, could you give me a cuddle?
And wipe the puddle of tears which pour down onto my blanket…

Kategorie
Uncategorized

Gangsterski rap w dzisiejszych czasach, Senterowa parodia

Kategorie
Ogólna strefa

Scarlet Shells, Ra-ta-ta-ta-ta przy ciężarówkach

Kategorie
Debilskie żeczy dla beki

Czas na pogrom białych! Mój ulubieniec urodził się w afrycę i przejmuję władze! xD

https://www.syracuse.com/us-news/2020/12/a-man-named-adolf-hitler-won-an-election-in-africa-because-2020-isnt-over-yet.html

Kategorie
Ogólna strefa

TearsonBlades – Afraid: Mixing&mastering: Longshoot

Kategorie
Ogólna strefa

Smutny wiersz: Osobliwa Modlitwa w rymach

Czasami chciałbym się naćpać,
Czasami chciałbym się zadźgać.
Wytłumaczyć co leży na sercu,
Albo żeby zrozumieli bez słów.
Nie tłamsić tak wszystkiego w sobie,
Żeby pokazać im, że ja przecież też człowiek.
Mam uczucia,
Zbyt wrażliwy znowu puka.
Do mnie demon szuka.
Zemsty?
Tak jak ja jej szukałem.
Myśl o grzechu!
Morderstwie.
Gdzieś w sercu zchowałem.
Zniszczony przez otoczenie,
O tylu rzeczach nie wiesz?
Niby przyszło olśnienie,
Jak zrealizować?
Niewiem.
Chciałbym ci powiedzieć,
Bo wiem, że ja nie jeden.
O piątej rano pisze wiersze,
Od wczoraj nic nie jem.
Może jakieś czipsy, czy inne nie zdrowe gówno,
Wybacz panie, ale jak najmniej bluźniąc,
Chcę powiedzieć, że wszystko na próżno.
Po co ja tu jestem,
Kiedy jedynie łóżko.
Daje mi wytchnienie.
Cierpienie codzienne,
I tak nic tu nie zmienie.
Świat jest zepsuty,
Chodź chciałeś jak najlepiej.
Ja też popełniłem grzechy i wcale nie takie duże,
Lecz żadna to wymówka.
Łzy na mej klawiaturze.
Bo ja przecież chciałem być lepszy.
Wszystko jakzwykle musiało się spieprzyć.
Nie chodzi tu nawet o wygląd, kompleksy,
A oto, że zabrali co kocham.
A tam i tak nie radocha.
Tam też wszystko się zmienia,
Więkrzości wartości już nie ma.
Jeszcze ta kurwa pandemia.
Chciałem się wyżalić pomodlić, tyle na temat.
Amen