Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Wkońcu odpowiedzi do Q&A!

Witam witam!
Wkońcu usiadłem i odpowiedziałem.
Warto przyśpieszyć bo wpis długi, a i wiadomo jak ja po Polsku mówię 😀
Myślę jednak, że warto i przepraszam, że tak to długo zajeło!
Pozdrawiam!

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Korzenie mojego uwielbienia do muzyki, czyli 3 tysięczny wywód o muzycę w podróży a Senterze.

Echhh na nostalgie mnie wzięło, bo przecież już kolejne wakacje.
A w wakacje przed covidem przez większość czasu bywałem albo w Polsce, albo we Francji, Hiszpanii, etc.
A zmierzam do tego, że wtedy nie odłącznie miałem zawsze przy sobie moją MP trójeczkę.
Malutkie, stare, ale jare urządzonko, na którym miałem muzyczkę z wszystkich moich faz.
Czy to Drill, JPop, czy Reggae.
Często miałem tak, że zgrywałem cokolwiek mogło mi się potencjalnie spodobać nie mając wystarczająco czasu, aby sobie po selekcjonować tego i tamtego.
Co ciekawe miało to często pozytywny efekt, bo tak mi się nudziło w podróży, że po jakimś czasie naprawdę się wsłuchiwałem w twórczość zespołów/artystów i stawałem się wielkim fanem, gdzie wcześniej ich w ogóle nie znałem, czy ich stylówa za żadne skarby mi nie w chodziła.
Żeby lepiej przytoczyć stan rzeczy co by ktoś mógł jak ma chęć przeanalizować dziwne zachowanie mego umysłu, opiszę go tak:
Wsiadam do pojazdu.
Włączam sobie audio booka czyli kolejnego towarzysza podróży, ale jakoś mnie nie pochłania.
Włączam muzyczkę, jednak też nic specjalnego się nie dzieje.
Mija sobie godzina, w której zamartwiam się co ja właściwie będę robił, jakie nudy i w ogóle utyskiwania leciuteńko rozwydrzonego, pragnącego wrażeń nastolatka. Mówimy tu o 2016, do 19 mniej więcej.
I nagle tak powiedzmy po dwóch godzinach, jednak z braku wyboru i strachu przed nicością włączam sobie audio booka.
Słucham, słucham.
Story-plot naprawdę ciekawy, zaczyna mnie wciągać.
Patrzę na jaki zegarek, pytam się kogo, która w sumie godzina?
Mineły z 3.
Niespodzianka niespodzianka, ok?
Zdziwienie ewidentne.
Nie wiem jak to się stało, ale mój mózg się jakby wyłączył.
Tak się zasłuchałem, że ten audiobook był dla mnie wszystkim, a bodźce zewnętrzne jak i tona czasu która została do końca podróży w ogóle mi nie przeszkadzała.
I widzicie moi drodzy, z muzyką mam podobnie, tylko z nią często bywa, że już po tej fazie audiobookowej, gdzie jeszcze kilka godzin podróży zostało.
Zapuszczam coś co znam, tak żeby się oswoić, i chcąc nie chcąc prędzej czy później trafiam na zespół czy ogólnie piosenkę której nie znałem, nie lubiłem, etc.
Słucham, słucham, bardziej uważnie niż zwykle.
Prze leci sobie, i mówię:
No spoko, i tak nie mam nic innego do roboty.
Leci kolejna. I niech leci, czemu nie?
I tak po nie wiem czterech, pięciu, czasami więcej, wyłączam, ale już nie z obojętnością.
Z takim gdybym był widomkiem to nazwał bym to zapewne błyskiem w oku.
Gdyż czuję, jakiś szacunek do tej muzyki, czuję dreszczyk ekscytacji na następny dzień podróży.
Zajeżdżamy do hotelu, a ja mam melodie nowopoznanych utworów w głowie.
Idę spać.
Wstaję rano, i słucham jeszcze raz, tym razem z poznawczym, otwartym na wszystko podejściem.
Piosenki naprawdę zaczynają mi się podobać.
Jak mam szansę już w Polsce na przykład, wyszukuję więcej utworów tego artysty czy zespołu, i z każdą kolejną według mojego uznania wyśmienitą piosenką, rośnie mój zachwyt.
Przy podróży powrotnej, słucham tamtych z początku, jak i tych nowych z uwielbieniem.
I po przyjeździe do domciu, śledzę ich kanał na YT.
A oni, on, ona, stają się częścią mojego żyćka.
Czyż to nie piękne?

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Pozytywny, Wakacyjny wiersz co by rozpocząć w jakiś sposób nowy rozdział życiowy.

Krutki, ale to co miał wytłumaczyć, wytłumaczył.
Mam nadzieję, że się z podoba!
Oczywiście korekty i wskazówki mile widziane 🙂
Czuję się dobrze,
Aż muszę coś napisać,
Radość u mnie słychać a nie bywa tak za zwyczaj.
Czasami skończyć się musi pewien etap,
Wtedy czujesz się wolny,
Może o to w tym biega?
Świeci słońce,
Czekają dni gorące,
Ponadto dzisiaj piątek,
Wszystko wydaje się prostrze.
Z przyjaciółmi pogram,
Wraca do mnie forma,
Produktywnie spędzę czas,
Potworzy się historia.
Tak jest!
Oficjalnie,
Zaczeły się wakacje,
Mój pokój latem pachnie,
Witamina d moim wsparciem.
Mam swoją szanse,
Nadzieje także,
Może w te dni upalne,
Ukojenie znajdę?
Czy aby napewno gdzieś polecę?
Nie mogę o tym wiedzieć,
Przynajmniej me istnienie ma sens, więc nie minę się z celem.
Czuję wene,
Liryczne olśnienie,
Rymy przychodzą łatwo i zostają,
Tak jak najlepsi przyjaciele.

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Przypadłość mego Voice Overa

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

My też zrobimy Q&A, prawda Senterku? Tak!

Witam, zadawajcie pytania które was trapią jeżeli chodzi o moją persone na Eltenie jak i moje prawdziwe ja.
Kto wie, może lepiej mnie poznacie?
Zrozumiecie co nie co o tym czemu jestem jaki jestem?
A może i co innego?
Zapraszam,
Nie krępujcie się!

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Kiedyś, mój wiersz czytany przez sztuczną inteligencje

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Wersja robocza tracka nad którym postarałem się troszkę bardziej, niż zwykle. Po prosił bym was o jakąś konstruktywną krytykę.

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Scarlet Shells, Ra-ta-ta-ta-ta przy ciężarówkach

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

TearsonBlades – Afraid: Mixing&mastering: Longshoot

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Polecam wam nasze słuchowisko, tym razem troszke bardziej pro i nawet wieje grozą, dramatem, emocjami, rebelią!

EltenLink