Kategorie
English Language

A brief analysis of my personality and why I believe I’m actually an INFJ

A couple years back, I have taken up a personality type quiz and it turned out that I am an INFJ.
I thought to myself that probably such quizzes easily give anyone who’s a bit emotional and caring such a label, while it is a very rare personality type.
I was intrigued however, so I kept on reading about it.
I have been studying the INFJ personality type for quite a time now, always being cynical and sarcastic about what I found and yet it seems to be that whenever I find serious psychological evidence in that regard, pretty much all of the characteristics that an INFJ supposedly has, match with my personality.
I’m not going to write an essay on this, but just to give you a few examples, INFJ’s are known to be walking, talking contradictions. They can be emotional and logical, for me it seems to be a constant cycle of switching between the two lol.
They can be easy going, but at the same time, rather perfectionist. WHen I stick my mind to something, or when something is important to me, I will carry on with it, no matter what. Even though I am generally quite chill and funloving.
Another example, which I can really relate to is that the people with the INFJ personality type tend to be very creative, but actually, have an analytical, calculating kind of guilty pleasure mechanism. This is probably why I am so interested in business, making money, crypto and probably why I passed my maths exams, even though I am no higher than an average human when it comes to numbers and I hate maths, allegedly, at least that’s what I tell people. When it comes to birthdays or the dates of historical events, I’m out, completely.
Now, here are some strength of an INFJ which once again, describe me very well:
Strengths
Sensitive to the needs of others
Reserved
Highly creative and artistic
Focused on the future
Values close, deep relationships
Enjoys thinking about the meaning of life
Idealistic
Weaknesses
Can be overly sensitive
Sometimes difficult to get to know
Can have overly high expectations
Stubborn
Dislikes confrontation
I have to admit, I read many different articles and opinions on INFJ’s, as well as statements from people who consider themselves INFJ’s, however there’s one medically reviewed article from a reputable and concrete website which focuses on the mind, mental health and psychology, which sums up the personality type very well and where you can read a bit more about this and many other personality types, which you will surely identify with if you go through all of them hehe.
So here’s the link to the article, enjoy!
https://www.verywellmind.com/infj-introverted-intuitive-feeling-judging-2795978

Kategorie
English Language

My unmixed beat and vocals sound more professional than they ever did

A snipped of a song inprogress, where the beat needs to be mixed and altered, and the vocals need to be compressed and such, the second layer of overdub vocals needs to be moved around so it’s more even and yet, I am so proud of what I’ve achieved in just two days.
Made the beat, wrote lyrics and recorded both layers of vocals.
When the thing’s actually ready, you’ll be first one to hear it!
There will be a feature as well!

Kategorie
English Language

An explanation of the new category, you won’t regret finding out what this is

Good day to you, my readers from all across the world, or at least I hope so.
I like new perspectives and broadening my mental horisons, unless it comes to a few matters political and not so. I am often not esteemed for such an attitude, but one thing I learned, although rather cliche sounding, that it’s better to be myself than trying to live up to expectations.
Keeping that in mind, I would like to introduce a new category on this blog, which might be a nice surprise for my English speaking followers both from Poland and abroad.
Why not create a new blog, you might ask? Elten doesn’t let me do it, that’s why. I don’t want to spend more time on complaining than it is necessary, because that’s not really what this blog is about, even with its diverse content, however I do not need to and will not purchase further premium packages and so I do not have the option to engage in more than 3 blogs it seems. Thus, I will be posting stuff here, a lesser evil I suppose.
What is it that I want to post in this language rather than in Polish? It might not always be written content, actually. Might be some silly audio recordings from my college if my friends allow, might be the highlight of my graduation or a short freestyle if I feel like I am competent enough and the mood is right.
Of course, there will be a lot of reflections on the modern times, on the various social, psychological, emotional and philosophical dilemmas and phenomenons I encounter or that my mind decides to distress me with, until I answer. Don’t worry by the way, my writing style won’t always try and appear to be so formal and distinguished, not that it is, I just like to make fun of it, or am in a very serious, or very bad mood. Now decide which scenario this post belongs to, haha.
Hope you’ll enjoy and stick around, enlightening me with your perspectives in the comments and getting to know my multi tool, strange, fifty-fifty personality, as thinking you know me is a gamble. I am an INFJ, after all. Don’t be afraid though, I don’t bite. Unless I should.
Farewell, readers! 🙂

Kategorie
Przebłyski świadomości, czyli co tam w moim życiu się dzieje

Kocham wakacje! Edycja 2022

Kocham wakacje!
Jestem w swoim żywiole, dobrze się bawię, powróciłem do nagrywania muzyki, tym samym wkładając w nią więcej pasji i energii niż dotychczas.
Pogoda piękna, ja jestem akurat fanem żaru lejącego się z nieba, mam czas dla siebie, więc też częściej zdarza mi się gotować a i perfumy jeszcze jakieś sprzedać których się w koledżu sprzedać nie udało 😀
Znowu też chętnie czytam, w ogóle mam strategię na czytanie, żeby zwiększyć efektywność określenia przyjemne z pożytecznym. Raz czytam książkę psychologiczną, a potem na przykład sięgam po książkę z gatunku Fantasy czy ogólnie jakąś elegancką fikcję. Ameryki tym na pewno nie odkryłem, ale to działa!
Lecę w Sobotę do Polski, co bardzo mnie motywuje do życia. Chcę się tradycyjnie zobaczyć z ciocią na wsi, z babcią w Elblągu, w ogóle mówiła ona, że zarezerwuje nam pobyt nad jeziorem w jakimś pensjonacie czy innym tego typu przybytku na 2 tygodnie, więc brzmi to dla mnie spoko, bylebym kupił Polską kartę i sory, numer Polski też będę nowy miał, bo małe ustrojstwo się już dawno zgubiło 🙂
Chcę też odwiedzić Titomatona, przyjaciela mojego i brata od kołyski praktycznie, bo zwłaszcza na żywo, spędzać z nim czas bardzo lubię. Zuzlerową też mam zamiar odwiedzić, może nawet z Puszkinem jednocześnie? Były takie pomysły! 🙂 Zobaczyć się z Paulinuxem, bo zawszę przed nią umykam na paluszkach z jakiegoś powodu, a właściwie mam powody, ale usprawiedliwiał się nie będę 😀
Daszka też chętnie odwiedzę, mam towar dla niego, przemycony w pudełkach po kasetach. W sensie będzie przemycony, bo jeszcze nie jest. Hehe, dobra, już nie sypię na samego siebie, bo to i tak nie do końca prawda, chociaż może jednak jest? Któż to wie?
Oczywiście Lolę chętnie ponownie odwiedzę, bo ostatnio widziałem się z nią zdecydowanie za krótko. W ogóle bardzo fajnie wspominam ten czas, zwłaszcza naszą wizytę i zjednoczenie z Tito. No cóż, dużo by jeszcze pisać, na przykład o krypto, że zajebisty teraz czas aby kupować, polecam! Było kupowane trochę ostatnio, więc czekamy na koniec krachu i recesji, jak i na przyzwoite zyski!
Pozdrawiam!

Gdyby żył, 2Pac zjadałby wszystkich raperów na takich beatach

Beat nie mój, to jedynie remix, że tak powiem 😀

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Szacunek do starszych jest zrozumiały, ale gdzie znajduje się granica?

W wielu kulturach na całym świecie, istnieje zjawisko szacunku do starszych. Co prawda jest ono na pewno po części słuszne, dużo ludzi podchodzi do niego bardzo skrajnie. Ludzie wprost boją się krytykować starszych, lub ich szacunek jest bezwarunkowy, bo osoba starsza, to i mądrzejsza, więc nie wypada prezentować innych opinii, trzeba się podporządkować i nie zadawać pytań podważających autorytet takiej osoby. Ewentualnie też wchodzi w grę stare jak świat pytanie, co ludzie powiedzą, co było i jest absurdem moim zdaniem. Ostatecznie, jeżeli już coś robimy, to róbmy to dla siebie. Jeżeli spieprzymy jakąś sprawę, sami się wińmy za nasze postępowanie, a jeszcze lepiej zrobimy jeżeli wyciągniemy wnioski i już nigdy w miarę możliwości nie popełnimy tego samego błędu ponownie i tyle.
W każdym razie, irytuje mnie taka postawa niemiłosiernie. Starsi to też ludzie, są dobrzy i źli, wiem jak to brzmi, ale wiecie o co chodzi. Mają swoje wady i zalety i dlaczego niby mamy ich traktować ulgowo? Czy jedynie fakt, że przeżyli oni więcej od nas jest czynnikiem, który powinien określać to, jak bardzo ich szanujemy?
Taka starsza osoba mogła być samolubna w młodości, mogła robić o wiele gorsze rzeczy od nas, tak jak i w sędziwym wieku może być opryskliwa, zgorzkniała i no cóż, chamska w stosunku do nas dla przykładu.
Dlaczego więc miałaby zasługiwać na szacunek, na uległość i życzliwe uśmiechy z naszej strony? Dlaczego mamy być wyrozumiali dla osób które różnią się od nas tylko wiekiem?
To, co powinno grać role w naszych interakcjach z takimi osobami i naszym stosunkiem wobec nich to osobowość. Brane pod uwagę powinno być to, czy dana starsza osoba dobrze nas traktuje, czy jest dla nas życzliwa, czy zamiast krytykować nas, potrafi dawać nam porady, a nie tylko mówić, że kurła kiedyś to było i że echh, ta dzisiejsza młodzież.
Jeżeli osoba starsza potrafi nas docenić i uszanować, wtedy i my, powinniśmy odwdzięczyć się tym samym.
Jeszcze jedna rzecz mi chodzi po głowie, bardziej dotycząca rodziców, ale w niektórych kulturach te dwie grupy społeczne że tak powiem są na równi, więc tak. Rodzice zawsze mają ostatnie zdanie. To nie chłopak dla ciebie, masz z nim zerwać, nie możesz się z nim spotykać, nigdy go nie zaakceptujemy. Pytam się ja znowu, dlaczego? Rodzice nie powinni mieć ostatecznego zdania, zwłaszcza jeżeli ich dziecko jest pełnoletnie. Rodzice są tu po to, żeby podzielić się radą, doświadczeniem, a nie po to, żeby decydować o tym z kim będzie ich pociecha i wymuszać podążanie za ich własną, subiektywną definicją szczęścia, gdyż efekt jest jak wiadomo z reguły przeciwny.
Takoż i krytyka. Istnieją sobie moi drodzy na tym świecie rodzice, którzy dosłownie obrażają swoje dzieci i nie bójmy się użyć tego słowa, znęcają się nad swoimi dziećmi psychicznie i emocjonalnie. Jak można powiedzieć dziecku, że jest głupie, jest siermięgą, że nigdy mu się nie uda? Jeszcze żeby to było jakoś konstruktywnie sformułowane, ale gdzie. Tacy ludzie moim zdaniem nie powinni mieć dzieci, bo nie są albo na to gotowi, albo są jakimiś socjopatami. Nie mam pojęcia, jak inaczej do tego podejść.
Podsumowując, szacunek do starszych to super tradycja, a właściwie powinność każdego człowieka z jakąś odrobiną moralności. Wszystko ma jednak swoje granice i ślepe słuchanie tego co mówią i podporządkowywanie się wszystkim ich zachcianką, zwłaszcza takim co to są związane tylko i wyłącznie z naszym życiem to ingerencja, na którą nikt nie powinien pozwalać, a ja osobiście jeszcze dodam, że nie mam problemów z nazywaniem rzeczy po imieniu, taki mój ojciec np, zrobił co zrobił i nie mam zamiaru go błagać, żeby zaczął go obchodzić mój los, także jeżeli kiedyś go jeszcze spotkam, nie oszczędzę krytyki wobec jego poczynań, gdyż tacy ludzie zasługują czasami na tak zwany reality check.
Ostatnio pisałem o ślubach zaaranżowanych, a tutaj macie zupełnie inną perspektywę tak dla przeciwwagi i szczerze, wylania pewnej frustracji na niesprawiedliwość na świecie, której to czynniki lubię sobie poruszać.
Dzięki.

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Pamiętacie I could be the One Aviciego i Nicky Romero? Mam pomysł…

Piękne, ponadczasowe wokale, tylko podkład wypadałoby troszku unowocześnić 😀
Trap version!
Z małymi niedociągnięciami of kors, ale cośtam się uczymy.

Kategorie
Przebłyski świadomości, czyli co tam w moim życiu się dzieje

Przywieźliśmy medale

Mój pierwszy turniej i przywiozłem bronzowy medal.
Atmosfera była wyśmienita, wygraliśmy 2 mecze a i 2 przegraliśmy XD
Mogę jednak stwierdzić, że dużo się nauczyłem a to najważniejsze. Chodzi mi o technikę rzutu, blokowanie karniaków…
Właśnie! Udało mi się obronić 2 karniaki, strzeliłem też 2 gole.
Dróżyn było 5, myślałem, że będzie więcej. W każdym razie ani czwartego ani piątego miejsca nie zajeliśmy, więc i tak się cieszę. Na drógim miejscu były dzikusy z Birmingham, bardzo doświadczona banda, a na pierwszym dróżyna, która w ogóle nie pasowała do turnieju nowicjuszy, ponieważ mieli oni naprawdę doświadczonych graczy i wszystko bronili. Z rzucaniem już było u nich gorzej, ale zawsze jakoś przechodzili dalej i nawet dzikusów z Birmingham pokonali.
Mogę się jednak pochwalić, że wygraliśmy z Walią Połódniową 12 do czterech, czyli o połowe więcej bramek niż jakakolwiek inna dróżyna która z nimi grała.
Chciałbym też pochwalić Longshoota, który to oprócz medalu, został ogłoszony czołowym strzelcem dnia. Strzelał on bardzo potężnie i duuużo. Wszyztkie przeciwne dróżyny się go bały, gdyż jego rozbieg był imponujący, a strzały na bramkę mordercze, co sprawiło, że prawie żadne niezostały obronione, dlatego nawet dzikusom z Birmingham honorowego gola strzeliliśmy, a właściwie zrobił to właśnie on.
Nasz trener był zadowolony i wygląda na to, że chętnie zabierze nas na kolejne zawody.
Profit!

Kategorie
Kiedy nie mam wyjścia, to wrzucam tu

Zamykanie emocji w szufladzie, no i poco?

Witam.
Nie jestem jedynym osobnikiem na tym świecie, który przechodzi przez podobne okresy. Nie jestem też jedynym, który wychowuje się bez ojca. Nie ja jeden mam jakąś niepełnosprawność czy fizyczną czy bardziej psychiczną.
Są ludzie, których cierpienie przewyższa moje o stokroć.
A jednak, czy to oznacza, że mam się z tego powodu lepiej czuć?
Czy mam zamknąć smutki, złość i żale w szufladzie, która będzie się napełniać tymi negatywnymi emocjami aż się roztrzaska?
Oczywiście, że podejście, mentalność potrafią zmienić wiele i oczywiście, że w żaden sposób sobie nie pomogę, będąc gburem czy innym użalającym się nad sobą chłopaczkiem. A z drugiej strony, od czasu do czasu napiszę, powie się coś prawdziwego, szczerego. Może takiego brzydkiego, w odcieniu głębokiej jak noc czerni, wtedy zauważa się tendencje większości społeczeństwa do bagatelizowania sprawy.
"Weź się w garść," mówią. "Masz dach nad głową, masz to i tamto." To jest właśnie najgorsze, bo zakładając, że takie właśnie podejście przyjmują w momencie, kiedy sami czują się jak wrak, krzywdzą ich samych jaki innych.
Czy tak trudno jest o kilka ciepłych słów? Czy tylko dlatego, że któregoś dnia czujemy się lepiej, od razu musimy zapomnieć o tym jak my się czuliśmy powiedzmy kilka dni temu czy może i tygodni, na samym dnie, kiedy wszystko zdawało się walić?
Niby ludzie mają empatie, różnimy się bardzo od zwykłych zwierzątek. A jednak często w żaden sposób nie umiemy się postawić w sytuacji kogoś innego, nawet kiedy dobrze wiemy, co to znaczy czuć ból.
Ból nie musi atakować z tych samych względów, dla nas może to być coś błahego, ale dla kogo innego nie koniecznie.
Ostatecznie jednak, wszyscy go czujemy, od czasu do czasu.
Tak łatwo jest oceniać, osądzać kogoś pod wszelakimi kryteriami, ja sam jestem tego winien i nie zawszę udaje się spojrzeć na pewne sprawy obiektywnie. Szkoda tylko, że nie jest nam do tego samego stopnia łatwo wysłuchać, doradzić, pomóc komuś.
Dobranoc.

Kategorie
Przebłyski świadomości, czyli co tam w moim życiu się dzieje

Mamy dach nad głową

Mamy dach nad głową, mamy dostęp do jedzenia i ciepłej wody.
Możemy sobie pozwolić na jakieś pomniejsze przyjemności, a jak się oszczędzi to i nawet większe.
Tak dla przykładu, kupiłem wczoraj maszynkę od Philipsa. Nazwy nie pomnę i nie uważam, że ma to w tym momencie jakieś znaczenie.
Mówię sobie zawsze, że jak uzbieram trochę pieniędzy to kupię to i kupię tamto, ale czym więcej tych pieniędzy na koncie, tym chętniej chcę je oszczędzać, albo nie zawsze jest pomysł na co je właściwie wydać.
Pomysły są wtedy, kiedy czegoś zrobić nie można. Tekst utworu kształtuje się w głowie podczas okresu, w którym powinniśmy spać, chcemy coś nagrać to nie mamy sprzętu, albo niepodłączony.
Właśnie, audio interface miałem sobie kupić i co, znowu musiałem wydać na co innego, tak jeszcze dla przykładu mini lodówkę, bo z publicznej kradną jak za komuny. Longu ma swoją, a ja bałem się kupić pierwszy, bo różne oceny one mają online i nigdy nic nie wiadomo. Wiem, to nie brzmi jak ja, ale kurdę bałem się. On z siostrą poszukał i zdecydował się na Jakąś czterdziesto-pięcio litrówkę z chyba dwiema pułkami, cudo. Chłodzi i robi swoje znakomicie, a i zanim kto co pomyśli, to do żarła potrzebuję, a nie do alko. Chociaż kilka piw ostatnio zamówiłem z Angielskiego odpowiednika biedry tak na week endzik 😀 Wolę rum czy w ostateczności wódkę, no ale cóż, niebyło.
A propos żarełka właśnie, to kupiłem kilka paczek sera królewskiego i gołdy w plastrach, podwawelskiej trochę, jakieś parówki, chyba Berlinki, majonez winiary, cebulę, świeży ogórek i takie różne dodatki. Lepiej już żebym sam robił sobie kanapki, niż jadł codziennie to co serwują w TZW. Bistro, a Paulinux która przecie była na RNC świadkiem, że mogłoby to być lepsze jedzenie pod kontem dietetycznym i nawet smakowym, bo wszystko takie wyzute ze smaku mam wrażenie. Curry nie ostre, to spaghetti to jest takie kupne w smaku albo zbytnio Angielskie jak na moje kubki smakowe. Tłuste, dużo jakichś burgerów i innych wrapów też, a to nie podstawówka, że takie coś by mnie jarało.
Wracając do interface i temu podobnych to Scarlet 2 i 2 chcę sobie kupić na razie, bez szaleństw. Jest taka świetna zniżka, która obowiązuje na całym świecie chyba, bo Nuno wypróbował w Polsce i działało. W każdym razie, jeżeli użyje się swojego emaila studenckiego przy zakupie, to mamy 25% zniżki, bez ściemy. Nauczyciel mi o tym powiedział i ja osobiście bardzo chętnie skorzystam. Już miałem to zrobić w tym miesiącu, ale cóż. Stoję z kasą na tyle dobrze, że jak przyjdzie renta w następny czwartek to jakoś w Lutym kupię bez problemowo. Na razie po prostu nie mogę sobie pozwolić biorąc pod uwagę inne wydatki i chęć zatrzymania kilku stówek przy sobie do tej renty.
Jeżeli o mikrofon chodzi to marzę o AKGC414, ale jak na razie to jakiegoś ShuraSM58 zapewne ogarnę, chciałbym SM7B, ale podobno nie brzmiałby na moim głosie dobrze, takie stwierdzenie przyjacielskie 😀
Chodzi o to, że mój głos ma raczej ciemne brzmienie i mam problemy z sz cz, ć, to moje s jest jakieś takie podobno mało wyraźne a i mój głos nie jest na tyle naturalnie niski, żeby zrobić cudowny proximity effect.
No ale cóż, przetestuję kiedyś, jeżeli nadarzy się jaka okazja i to tyle, bo mógłbym jeszcze pisać a pisać.
Następnym razem może coś bardziej emocjonalnego, duchowego a może i skłaniającego do refleksji?
Teraz smacznej kawusi rzyczę, cześć.

EltenLink