Obecnie przyjmuję antybiotyk przez tydzień, co wiąże się z tym, że ani kawki, ani jerbuni, ani monsterka sobie wypić nie mogę. Napisałem o tej bolesnej sytuacji tekst, z artystycznym uśmieszkiem. Może przy okazji ten numer będzie troszkę bardziej reprezentatywny co do możliwości wokalnych V4, w porównaniu do ostatniego kawałka.
Kategorie
8 odpowiedzi na “Punk na V4, List do Kofeiny”
ja tam piłem dużo rzeczy na antybiotyku i wyzdrowiałem
Ja kieruję się nauką, a piszo, że nie wolno 😀
Ja kieruję się nauką i antybiotyk rozwala ci florę bakteryjną w jelitach, co oznacza, że po takiej kuracji odporności już w ogóle nie będziesz miał. A zanim ją odbudujesz to kilka lat. Nie czepiam się, przeciwnie, lubię. Wiem też, że gdzieś tam na pewne sprawy mamy podobne spojrzenie. Kup sobie jakieś probiotyki i prebiotyki, żeby pomóc tym jelitom.
Szkoda, że nie da się zapewne nic poradzić na ten nieszczęsny autotune, który w rocku jest nie do wybaczenia.
Spoko nutka, a antybiotyki po coś wymyślili, a nie tam, 0 odporności. Zanim nie było antybiotyków ludzie zdychali jeszcze bardziej, ale to przecież źle, że są.
Spoko, tylko przez 7 dni muszę brać i tak. Mam za czas jakiś zabieg, który mógłby pogorszyć zapalenie, dlatego poproszono mnie, żebym go brał przez tydzien, więc się stosuję. Chociaż moja luba poleciła coś z naturalnej medycyny.
Co do autotune się zgodzę, ale w takim post-hardcore jest używany dla estetyki.
Zdarza się 🙂
Zajebisty track,.
Lubię 🙂